Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wierszyki - ćwiczenia wymowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wierszyki - ćwiczenia wymowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

Łakomy szczur - gimnastyka języka

Stoi bar,         
w barze gar,   
w garze war,  
a pod garem kuchni żar.        

Przyszedł szczur,       
tęgi tur,
wyjadł żur,                
a do tego kaszy wór.

Przyszedł gość,
głodny dość
i wpadł w złość.
- Nie ma żuru?! - Gościu, pość.

A gdzie szczur?
Szczur się struł,
schudł na wiór.
Teraz szuka w lesie ziół.


sobota, 5 kwietnia 2014

O szczerbatym szczurze

Mieszkał w Szczyrku szczur szczerbaty,
na szczeżujach zęby zjadł,
gdy w podróży swego życia,
na szczeżuje w Pszczynie wpadł.

Świeża małża na przekąskę?
Oczywiście, czemu nie.
Chwycił w szczękę, szarpie, gryzie,
już mu siekacz chwieje się.

Tak się szczurek zacietrzewił,
że wyłamał zębów sześć.
Szczęka boli, zęby w szlamie,
odechciało mu się jeść.

A szczeżuja? W muszli siedzi
i ze szczura śmieje się.
- Szczurze, tyle małż dokoła,
jesteś głodny? Częstuj się!


czwartek, 17 października 2013

O rzepie Czepie, jego żonie i wuju Leonie

Bryś po polu ganiał gapy,
aż go zabolały łapy,
Przysiadł sobie pod łopianem.
- Lepiej stąd popatrzę na nie.

Kiedy biedaczysko usnął
i ogonem łopian musnął,
rzep Czep czepił się ogona,
a za Czepem jego żona.

Teraz mogą świat pozwiedzać
i kuzynów poodwiedzać,
Ja bym chciała – mówi żona –
wpaść z wizytą do Leona.

Leon, wujek rzepa Czepa - 
sama mądrość, sama krzepa.
Od lat znany jest w powiecie,
że wędruje wciąż po świecie.

Zwiedził całą okolicę,
wszystkie pola i winnice,
był w zagrodach i w lecznicy,
na jarmarku i w stanicy.

Znaleźć środek lokomocji
trudna sprawa, dreszcz emocji.
Ciężko lisią kitę złapać,
czy na sroki grzbiet się wdrapać.

Wspominają obydwoje
wuja bystrość i podboje,
a pies ciągle przy łopianie.
Marne szanse na zwiedzanie.

Nagle ogon się poruszył.
– Och, jedziemy – Czep się wzruszył.
Żona aż poczerwieniała
i o mało nie zemdlała.

Lecz Bryś zamiast w świat popędzić,
w budzie wolał dzionek spędzić.
Nim się rzepy oderwały,
z oczu zniknął im świat cały.